4. NIEDZIELA PO EPIFANII

Hasło tygodnia:

Pójdźcie i oglądajcie dzieła Boże: Przedziwnymi okazują się pośród synów ludzkich. Ps 66,5

I – Mk 4,35-41*

35.I rzekł do nich owego dnia, gdy nastał wieczór: Przeprawmy się na drugą stronę. 36.Opuścili więc lud i wzięli go z sobą tak jak był, w łodzi, a inne łodzie towarzyszyły mu. 37.I zerwała się gwałtowna burza, a fale wdzierały się do łodzi, tak iż łódź już się wypełniała. 38.A On był w tylnej części łodzi i spał na wezgłowiu. Budzą go więc i mówią do niego: Na-uczycielu! Nic cię to nie obchodzi, że giniemy? 39.I obudziwszy się, zgromił wicher i rzekł do morza: Umilknij! Ucisz się! I ustał wicher, i nastała wielka cisza. 40.I rzekł do niech: Czemu jesteście tacy bojaźliwi? Jakże to, jeszcze wiary nie macie? 41.I zdjął ich strach wielki, i mówili jeden do drugiego: Kim więc jest Ten, że i wiatr, i morze są mu posłuszne?

II – 2 Kor 1,8-11*

8.Nie chcemy bowiem, abyście nie wiedzieli, bracia, o utrapieniu naszym, jakie nas spotkało w Azji, iż ponad miarę i ponad siły nasze byliśmy obciążeni tak, że nieomal zwątpiliśmy o życiu naszym; 9.doprawdy, byliśmy już całkowicie pewni tego, że śmierć nasza jest postanowiona, abyśmy nie na sobie samych polegali, ale na Bogu, który wzbudza umarłych, 10.który z tak wielkiego niebezpieczeństwa śmierci nas wyrwał i wyrwie; w nim też nadzieję pokładamy, że i nadal wyrywać będzie, 11.przy waszym także współdziałaniu przez modlitwę za nas, aby za udzielony nam dar łaski składane były z ust wielu dzięki za nas.

Graduale:

Pójdźcie i oglądajcie dzieła Boże: Przedziwnymi okazują się pośród synów ludzkich! Alleluja! Ps 66,5

III – Mt 14,22-33

22.I zaraz wymógł na uczniach, że wsiedli do łodzi i pojechali przed nim na drugi brzeg, zanim rozpuści lud. 23.A gdy rozpuścił lud, wstąpił na górę, aby samemu się modlić. A gdy nastał wieczór, był tam sam. 24.Tymczasem łódź miotana przez fale oddaliła się już od brzegu o wiele stadiów; wiatr bowiem był przeciwny. 25.A o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, idąc po morzu. 26.Uczniowie zaś, widząc go idącego po morzu, zatrwożyli się i mówili, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. 27.Ale Jezus zaraz do nich powiedział: Ufajcie, Ja jestem, nie bójcie się! 28.A Piotr, odpowiadając mu, rzekł: Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie. 29.A On rzekł: Przyjdź. I Piotr wyszedłszy z łodzi, szedł po wodzie i przyszedł do Jezusa. 30.A widząc wichurę, zląkł się i, gdy zaczął tonąć, zawołał, mówiąc: Panie, ratuj mnie. 31.A Jezus zaraz wyciągnął rękę, uchwycił go i rzekł mu: O małowierny, czemu zwątpiłeś? 32.A gdy weszli do łodzi, wiatr ustał. 33.A ci, którzy byli w łodzi, złożyli mu pokłon, mówiąc: Zaprawdę, Ty jesteś Synem Bożym.

IV – Ef 1,15-20a

15.Przeto i ja, odkąd usłyszałem o wierze waszej w Pana Jezusa i o miłości do wszystkich świętych, 16.nie przestaję dziękować za was i wspominać was w modlitwach moich, 17.aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i obja-wienia ku poznaniu jego, 18.i oświecił oczy serca waszego, abyście wiedzieli, jaka jest nadzieja, do której was powołał, i jakie bogactwo chwały jest udziałem świętych w dziedzictwie jego, 19.i jak nadzwyczajna jest wielkość mocy jego wobec nas, którzy wierzymy dzięki działaniu przemożnej siły jego, 20a.jaką okazał w Chrystusie, gdy wzbudził go z martwych

komentarz

V – Iz 51,9-16*

9.Obudź się, obudź się, oblecz się w siłę, tyś, ramię Pana! Obudź się jak za dni dawnych, jak w czasach odległych! Czy to nie tyś rozłupało potwora, przeszyło smoka morskiego? 10.Czy nie tyś osuszyło morze, wody wielkiej toni, uczyniło drogę poprzez głębiny morskie, aby przeszli odkupieni? 11.I wrócą odkupieni przez Pana, i przybędą na Syjon z okrzykiem radości, a wieczna radość będzie nad ich głowami, dostąpią radości i wesela, zniknie zmartwienie i wzdychanie. 12.Ja, Ja jestem tym, który was pociesza. Kim jesteś ty, że się boisz człowieka śmiertelnego, syna człowieczego, który ginie jak trawa? 13.A zapomniałeś Pana, swojego Stworzyciela, który rozciągnął niebiosa i założył ziemię? Ustawicznie, dzień po dniu, drżysz przed zawziętością gnębiciela, ilekroć zamierza niszczyć. A gdzie się podziała zawziętość gnębiciela? 14.Spętani będą szybko rozpętani i nie umrą w dole, i nie braknie im chleba. 15.Ja, Pan, jestem twoim Bogiem, Ja wzburzam morze tak, że szumią jego fale: Pan Zastępów, to jest jego imię. 16.I włożyłem moje słowa w twoje usta i ukryłem cię w cieniu mojej ręki, aby rozciągnąć nie-biosa i założyć ziemię, i powiedzieć do Syjonu: Ty jesteś moim ludem!

VI – 1 Mż 8,1-12

1.Potem wspomniał Bóg na Noego i na wszystkie zwierzęta, i na wszystko bydło, które było z nim w arce i sprawił, że powiał wiatr po ziemi, i wody zaczęły opadać. 2.Zamknęły się źródła otchłani i upusty nieba i ustał deszcz z nieba. 3.Z wolna ustępowały wody z ziemi i wody zaczęły opadać po upływie stu pięćdziesięciu dni. 4.I osiadła arka w siódmym miesiącu, siedemnastego dnia tego miesiąca, na górach Ararat. 5.A wody nadal opadały aż do dziesiątego miesiąca. W miesiącu dziesiątym, pierwszego dnia tego miesiąca, ukazały się szczyty gór. 6.Po czterdziestu dniach otworzył Noe okno, które uczynił. 7.I wypuścił kruka, który wylatywał i wracał, aż wyschły wody na ziemi. 8.Potem wypuścił gołębicę, aby zobaczyć, czy opadły wody z powierzchni ziemi. 9.Ale gołębica nie znalazła niczego, gdzie by mogła osiąść i wróciła do niego do arki, bo wo-dy były na powierzchni całej ziemi. I wyciągnął rękę, pochwycił ją i wniósł ją do siebie do arki. 10.Poczekawszy jeszcze następne siedem dni, znów wypuścił gołębicę z arki. 11.Gołębica wróciła do niego pod wieczór, trzymając w dziobie zerwany świeży liść z drzewa oliwnego. I poznał Noe, że wody na ziemi opadły. 12.I poczekał jeszcze następnych siedem dni, i wypuścił gołębicę, ale ona już nie wróciła do niego.

Psalm tygodnia

Ps 107,1.2.23-32

1. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry,
Albowiem łaska jego trwa na wieki!

2. Niech mówią odkupieni przez Pana,
Ci, których wyzwolił z ręki nieprzyjaciela,

23. Ci, którzy na statkach płynęli po morzu,
Uprawiając handel na wielkich wodach,

24. Widzieli dzieła Pana
I cuda jego na głębinach.

25. Rzekł, i zerwała się burza,
Która spiętrzyła fale,

26. Wznosili się aż do nieba,
Zapadali się w głębiny;
Dusza ich truchlała w niebezpieczeństwie.

27. Zataczali się i chwiali jak pijani,
A cała ich mądrość obróciła się wniwecz.

28. Wołali do Pana w swej niedoli,
A On wybawił ich z utrapienia.

29. Uciszył burzę,
I uspokoiły się fale morskie.

30. Wtedy radowali się, że się uspokoiły,
I zawiódł ich do upragnionej przystani.

31. Niechaj wysławiają Pana za łaskę jego
I za cuda jego dla synów ludzkich!

32. Niechaj go wysławiają w zgromadzeniu ludu
I niechaj go chwalą w radzie starszych!

powrót