SEXAGESIMAE

wprowadzenie w temat święta i modlitwy

Hasło tygodnia:

Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych. Hbr 3,15

I – Łk 8,4-8(9-15)*

4.A gdy się zeszło wiele ludu i z miast przybywali do niego, rzekł w podobieństwie: 5.Wyszedł siewca rozsiewać ziarno swoje. A gdy siał, jedno padło na drogę i zostało zdeptane, a ptaki niebieskie zjadły je. 6.A drugie padło na opokę, a gdy wzeszło, uschło, bo nie miało wilgoci. 7.A inne padło między ciernie, a ciernie razem z nim wzrosły i zadusiły je. 8.A jeszcze inne padło na ziemię dobrą i, gdy wzrosło, wydało plon stokrotny. To mówiąc, wołał: Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. 9.I pytali go jego uczniowie, co znaczy to podobieństwo. 10.A On im rzekł: Wam dane jest poznać tajemnice Królestwa Bożego, ale innym podaje się je w podobieństwach, aby patrząc nie widzieli, a słuchając nie rozumieli. 11.A podobieństwo to znaczy: Ziarnem jest Słowo Boże. 12.A tymi na drodze są ci, którzy wysłuchali; potem przychodzi diabeł i wybiera słowo z serca ich, aby nie uwierzyli i nie byli zbawieni. 13.A tymi na opoce są ci, którzy, gdy usłyszą, z radością przyjmują słowo, ale korzenia nie mają, do czasu wierzą, a w chwili pokusy odstępują. 14.A to, które padło między ciernie, oznacza tych, którzy usłyszeli, ale idąc drogą wśród trosk, bogactw i rozkoszy życia, ulegają przyduszeniu i nie dochodzą do dojrzałości. 15.A to, które padło na dobrą ziemię, oznacza tych, którzy szczerym i dobrym sercem usły-szawszy słowo, zachowują je i w wytrwałości wydają owoc.

komentarz

szkice kazań

II – Hbr 4,12.13*

12.Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca; 13.i nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę.

Graduale:

Słowo twoje jest pochodnią nogom moimi światłością ścieżkom moim. Alleluja! Ps 119,105

III – Mk 4,26-29

26.I mówił: Tak jest z Królestwem Bożym, jak z nasieniem, które człowiek rzuca w ziemię. 27.A czy on śpi, czy wstaje w nocy i we dnie, nasienie kiełkuje i wzrasta; on zaś nie wie jak. 28.Bo ziemia sama z siebie owoc wydaje, najpierw trawę, potem kłos, potem pełne zboże w kłosie. 29.A gdy owoc dojrzeje, wnet się zapuszcza sierp, bo nadeszło żniwo.

aplikacje kaznodziejskie

IV – 2 Kor (11,18.23b-30); 12,1-10

18.Skoro wielu się przechwala według ciała i ja będę się przechwalał. 23.Jako niespełna rozumu to mówię; daleko więcej ja, więcej pracowałem, częściej byłem w więzieniach, nad miarę byłem chłostany, często znajdowałem się w niebezpieczeństwie śmierci. 24.Od Żydów otrzymałem pięć razy po czterdzieści uderzeń bez jednego, 25.trzy razy byłem chłostany, raz ukamienowany, trzy razy rozbił się ze mną okręt, dzień i noc spędziłem w głębinie morskiej. 26.Byłem często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od rodaków, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebez-pieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustyni, w niebezpieczeństwach na mo-rzu, w niebezpieczeństwach między fałszywymi braćmi. 27.W trudzie i znoju, często w niedosypianiu, w głodzie i pragnieniu, często w postach, w zi-mie i nagości. 28.Pomijając te sprawy zewnętrzne, pozostaje codzienne nachodzenie mnie, troska o wszystkie zbory. 29.Jeśli kto słabnie, czy i ja nie słabnę? Jeśli kto się potknie, czy i ja nie płonę? 30.Jeśli się mam chlubić, to chlubić się będę ze słabości mojej. 1.Muszę się chlubić, choć nie ma z tego żadnego pożytku; toteż przejdę do widzeń i objawień Pańskich. 2.Znałem człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy to w ciele było, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie – został uniesiony w zachwyceniu aż do trzeciego nieba. 3.I wiem, że ten człowiek – czy to w ciele było, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie – 4.został uniesiony w zachwyceniu do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowie-kowi nie godzi się powtarzać. 5.Z takiego chlubić się będę, ale z siebie samego chlubić się nie będę, chyba tylko ze słabości moich. 6.Bo jeśli nawet zechcę się chlubić, nie będzie to przechwałka głupiego, bo prawdą będzie to, co powiem; lecz wstrzymuję się, aby ktoś nie myślał o mnie więcej nad to, co u mnie widzi lub co ode mnie słyszy. 7.Bym się więc z nadzwyczajności objawień zbytnio nie wynosił, wbity został cierń w ciało moje, jakby posłaniec szatana, by mnie policzkował, abym się zbytnio nie wynosił. 8.W tej sprawie trzy razy prosiłem Pana, by on odstąpił ode mnie. 9.Lecz powiedział do mnie: Dość masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości. Naj-chętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa. 10.Dlatego mam upodobanie w słabościach, w zniewagach, w potrzebach, w prześladowa-niach, w uciskach dla Chrystusa; albowiem kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny.

aplikacje kaznodziejskie

V – Iz 55,(6-9)10-12a*

6.Szukajcie Pana, dopóki można go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! 7.Niech bezbożny porzuci swoją drogę, a przestępca swoje zamysły i niech się nawróci do Pana, aby się nad nim zlitował, do naszego Boga, gdyż jest hojny w odpuszczaniu! 8.Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje – mówi Pan, 9.lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są, wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze. 10.Gdyż jak deszcz i śnieg spada z nieba i już tam nie wraca, a raczej zrasza ziemię i czyni ją urodzajną, tak iż porasta roślinnością i daje siewcy ziarno, a jedzącym chleb, 11.tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wyko-nuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem. 12a.Bo z radością wyjdziecie i w pokoju zostaniecie przyprowadzeni.

kazania i szkice

VI – Dz 16,9-15

9.I miał Paweł w nocy widzenie: Jakiś Macedończyk stał i prosił go, mówiąc: Przepraw się do Macedonii i pomóż nam. 10.Gdy tylko ujrzał to widzenie, staraliśmy się zaraz wyruszyć do Macedonii, wnioskując, iż nas Bóg powołał, abyśmy im zwiastowali dobrą nowinę. 11.Odpłynąwszy z Troady, zdążaliśmy wprost do Samotraki, a nazajutrz do Neapolu, 12.stamtąd zaś do Filippi, które jest przodującym miastem okręgu macedońskiego i kolonią rzymską. I zatrzymaliśmy się w tym mieście dni kilka. 13.A w dzień sabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, odbywały się mo-dlitwy, i usiadłszy, rozmawialiśmy z niewiastami, które się zeszły. 14.Przysłuchiwała się też pe-wna bogobojna niewiasta, imieniem Lidia, z miasta Tiatyry, sprzedawczyni purpury, której Pan otworzył serce, tak iż się skłaniała do tego, co Paweł mó-wił. 15.A gdy została ochrzczona, także i dom jej, prosiła, mówiąc: Skoroście mnie uznali za wier-ną Panu, wstąpcie do domu mego i zamieszkajcie. I wymogła to na nas.

Pan otworzył serce...

Psalm tygodnia

Ps 119,89-91.105.116

89. Panie, słowo twoje trwa na wieki,
Niewzruszone jak niebiosa.

90. Prawda twoja trwa z pokolenia w pokolenie,
Ugruntowałeś ziemię i stoi.

91. Według praw twoich istnieje dotąd,
Bo wszystko służy tobie.

105. Słowo twoje jest pochodnią nogom moim
I światłością ścieżkom moim.

116. Wesprzyj mnie według obietnicy swojej, abym żył,
A nie dopuść, bym doznał zawodu w nadziei mojej.

powrót