7. NIEDZIELA PO ŚWIĘTEJ TRÓJCY

wprowadzenie w temat niedzieli i modlitwy

Hasło tygodnia:

Tak już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga. Ef 2,19

I – J 6,1-15*

1.Potem odszedł Jezus na drugi brzeg Morza Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. 2.A szło za nim mnóstwo ludu, bo widzieli cuda, które czynił na chorych. 3.Wstąpił tedy Jezus na górę i tam usiadł z uczniami swoimi. 4.A była blisko Pascha, święto żydowskie. 5.A Jezus podniósłszy oczy i ujrzawszy, że mnóstwo ludu przychodzi doń, rzekł do Filipa: Skąd kupimy chleba, aby mieli co jeść? 6.A mówił to, wystawiając go na próbę; sam bowiem wiedział, co miał czynić. 7.Odpowiedział mu Filip: Za dwieście denarów nie wystarczy dla nich chleba, choćby każdy tylko odrobinę otrzymał. 8.Rzekł do niego jeden z uczniów jego, Andrzej, brat Szymona Piotra: 9.Jest tutaj chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest na tak wielu? 10.Rzekł Jezus: Każcie ludziom usiąść. A było dużo trawy na tym miejscu. Usiedli więc mężczyźni w liczbie około pięciu tysięcy. 11.Jezus wziął więc chleby i podziękowawszy rozdał uczniom, a uczniowie siedzącym, podobnie i z ryb tyle, ile chcieli. 12.A kiedy się nasycili, rzekł do uczniów swoich: Pozbierajcie pozostałe okruchy, aby nic nie przepadło! 13.Pozbierali więc, i z pięciu chlebów jęczmiennych napełnili dwanaście koszów okruchami, pozostawionymi przez tych, którzy jedli. 14.Wtedy ludzie ujrzawszy cud, jaki uczynił, rzekli: Ten naprawdę jest prorokiem, który miał przyjść na świat. 15.Jezus zaś poznawszy, że zamyślają podejść, porwać go i obwołać królem, uszedł znowu na górę sam jeden.

II – Dz 2,41a.42-47*

41a.Ci więc, którzy przyjęli słowo jego, zostali ochrzczeni. 42.I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. 43.A dusze wszystkich ogarnięte były bojaźnią, albowiem za sprawą apostołów działo się wiele cudów i znaków. 44.Wszyscy zaś, którzy uwierzyli, byli razem i mieli wszystko wspólne, 45.i sprzedawali posiadłości i mienie, i rozdzielali je wszystkim, jak komu było potrzeba. 46.Codziennie też jednomyślnie uczęszczali do świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmo-wali pokarm z weselem i w prostocie serca, 47.chwaląc Boga i ciesząc się przychylnością całego ludu. Pan zaś codziennie pomnażał liczbę tych, którzy mieli być zbawieni.

Graduale:

Od wschodu słońca aż do zachodu niech imię Pańskie będzie pochwalone. Alleluja! Ps 113,3

III – J 6,30-35

30.Rzekli tedy do niego: Jaki więc znak czynisz, abyśmy widzieli i uwierzyli tobie? Jakie dzieło wykonujesz? 31.Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: Chleb z nieba dał im, aby jedli. 32.Wtedy rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba. 33.Albowiem chleb Boży to ten, który z nieba zstępuje i daje światu żywot. 34.Wtedy rzekli do niego: Panie! Dawaj nam zawsze tego chleba! 35.Odpowiedział im Jezus: Ja jestem chlebem żywota; kto do mnie przychodzi, nigdy łaknąć nie będzie, a kto wierzy we mnie, nigdy pragnąć nie będzie.

aplikacje homiletyczne

IV – Flp 2,1-4

1.Jeśli więc w Chrystusie jest jakaś zachęta, jakaś pociecha miłości, jakaś wspólnota Ducha, jakieś współczucie i zmiłowanie, 2.dopełnijcie radości mojej i bądźcie jednej myśli, mając tę samą miłość, zgodni, ożywieni jednomyślnością. 3.I nie czyńcie nic z kłótliwości ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie. 4.Niechaj każdy baczy nie tylko na to, co jego, lecz i na to, co cudze.

aplikacje homiletyczne

V – Łk 9,10-17

10.A apostołowie, powróciwszy, opowiedzieli mu o wszystkim, czego dokonali. I wziąwszy ich z sobą, wycofał się na pustkowie koło miasta, zwanego Betsaidą. 11.A tłumy, dowiedziawszy się o tym, poszły za nim. Przyjąwszy je, mówił do nich o Króle-stwie Bożym i leczył tych, którzy potrzebowali uzdrowienia. 12.A dzień chylił się ku wieczorowi. Wtedy przystąpiło do niego dwunastu i rzekli: Rozpuść tłum, aby poszli do okolicznych wiosek i osad i tam postarali się o pomieszczenie i wyżywie-nie, gdyż tutaj jesteśmy na miejscu pustynnym. 13.A On rzekł do nich: Wy im dajcie jeść. Oni zaś odrzekli: Nie mamy więcej aniżeli pięć chlebów i dwie ryby, chyba żebyśmy poszli i kupili żywności dla wszystkiego ludu. 14.Albowiem mężów było około pięciu tysięcy. Rzekł więc do uczniów swoich: Każcie im usiąść w grupach mniej więcej po pięćdziesięciu. 15.I uczynili tak, i posadzili wszystkich. 16.Wziąwszy zaś te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, pobłogosławił je, rozłamał i dawał uczniom, by kładli przed ludem. 17.I jedli, i nasycili się wszyscy; i zebrano pozostałych okruszyn dwanaście koszów.

Wy im dajcie jeść...

VI – 2 Mż 16,2.3.11-18*

2.Cały zbór synów izraelskich szemrał na pustyni przeciwko Mojżeszowi i Aaronowi. 3.I rzekli do nich synowie izraelscy: Obyśmy byli pomarli z ręki Pana w ziemi egipskiej, gdy-śmy siadali przy garnku mięsa i mogli się najeść chleba do syta! Bo wyprowadziliście nas na tę pustynię, aby całe to zgromadzenie zamorzyć głodem. 11.I rzekł Pan do Mojżesza: 12.Usłyszałem szemranie synów izraelskich. Powiedz im tak: O zmierzchu będziecie jedli mięso, a rano nasycicie się chlebem i poznacie, że Ja, Pan, jestem Bogiem waszym. 13.I stało się pod wieczór, że nadleciały przepiórki i pokryły obóz, a z rana warstwa rosy le-żała wokół obozu. 14.A gdy warstwa rosy się podniosła, oto na powierzchni pustyni było coś drobnego, ziarniste-go, drobnego niby szron na ziemi. 15.Gdy to ujrzeli synowie izraelscy, mówili jeden do drugiego: Co to jest? – bo nie wiedzieli, co to było. A Mojżesz rzekł do nich: To jest chleb, który Pan dał wam do jedzenia. 16.Oto, co rozkazał Pan: Zbierajcie z niego, każdy według tego, ile potrzebuje do jedzenia, omer na głowę. Niechaj każdy zbierze według liczby osób, które należą do jego namiotu. 17.Synowie izraelscy uczynili tak i zbierali, jedni więcej, drudzy mniej. 18.A gdy to odmierzali na omery, ten, co zebrał więcej, nie miał nadmiaru, a ten, co zebrał mniej, nie miał braku. Każdy zebrał tyle, ile mógł zjeść.

Psalm tygodnia

Ps 107,1-9

1. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry,
Albowiem łaska jego trwa na wieki!

2. Niech mówią odkupieni przez Pana,
Ci, których wyzwolił z ręki nieprzyjaciela,

3. Których zebrał z ziem, ze wschodu i zachodu,
Z północy i południa!

4. Błądzili po pustyni, po pustkowiu,
Nie znajdując drogi do miasta zamieszkałego.

5. Byli głodni i spragnieni,
Dusza w nich omdlewała.

6. Wołali do Pana w niedoli swej,
A On wybawił ich z utrapienia.

7. Poprowadził ich drogą prostą,
Aby mogli dojść do miasta zamieszkałego.

8. Niechaj wysławiają Pana za łaskę jego
I za jego cuda dla synów ludzkich,

9. Napoił bowiem duszę pragnącego,
A duszę głodnego napełnił dobrem!

powrót