ADWENT

Rok kościelny rozpoczyna się pierwszą niedzielą adwentu i nie pokrywa się dokładnie z rokiem kalendarzowym, który w większości krajów nawiązujących do kultury chrześcijańsko-łacińskiej, rozpoczyna się 1 stycznia. Rok kościelny wzorowany jest na biblijnej historii zbawienia i jest jej odzwierciedleniem. W jej centrum znajduje się osoba Jezusa, zapowiedzianego przez proroków Mesjasza (Chrystusa).

Pierwszy etap historii zbawienia był okresem oczekiwania, trwającym od objawienia się Boga Abrahamowi aż do przyjścia Jezusa Chrystusa. Rozwijająca się przez wieki tradycja o Abrahamie była nośnikiem myśli o zbawieniu, mających swe źródło w obietnicy danej protoplascie narodu izraelskiego: "Wyjdź z ziemi swojej i od rodziny swojej, i z domu ojca swego do ziemi, którą ci wskażę. A uczynię z ciebie naród wielki i będę ci błogosławił, i uczynię sławnym imię twoje, tak że staniesz się błogosławieństwem. I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi" (1 Mż 12,1-3). Bóg w Abrahamie wybrał Izraela (por. Iz 41,8). Jego potomkiem według ciała jest Jezus (por. Łk 3,34; Ga 3,16), który zgodnie z wolą Bożą stał się nosicielem wszystkich obietnic i rozdawcą zbawienia obiecanego całej ludzkości. W Chrystusie poprzez chrzest i wiarę wszyscy stają się potomkami izraelskiego patriarchy i dziedzicami obietnic zbawienia. "Wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy" (Ga 3,26-29).

Apostoł Paweł pisał: "Zakon był naszym przewodnikiem do Chrystusa" (Ga 3,24). Okres adwentu przypomina ten czas oczekiwania na przyjście zapowiedzianego przez Boga Mesjasza i spełnienia obietnicy zbawienia, słowo adwent pochodzi bowiem od łacińskiego słowa adventus, które znaczy przyjście.

W czasach imperium rzymskiego słowem adventus określano najczęściej czas oczekiwania oraz moment samego tryumfalnego wjazdu cesarza, któremu oddawano cześć boską. Chrześcijanie zawsze i wyłącznie w Jezusie Chrystusie widzieli Syna Bożego i Pana. Jemu kłaniali się i oddawali cześć. Prawdziwym czasem adwentu dla wyznawców Chrystusa był okres Starego Testamentu, czas oczekiwania na przyjście Syna Bożego, Władcy i Pana wszechświata. Adwentem więc początkowo nazywano w Kościele samo wcielenie Syna Bożego.

Chrystus Pan podczas swojej ziemskiej działalności przyobiecał uczniom, że przyjdzie po raz drugi na ziemię w mocy i chwale (por. Łk 12,40). Czas, w którym Kościół oczekuje na spełnienie się tej obietnicy jest więc nieustannym czasem adwentu.

Czas adwentu, jako okres roku kościelnego, poczęto obchodzić w Kościele w drugiej połowie IV wieku. W okresie tym Kościół nakazywał wiernym umiar w piciu i jedzeniu, nawoływał do pokuty i wzywał do przygotowania się na drugie przyjście Pańskie. W niektórych prowincjach kościelnych czas adwentu obchodzono od dnia poświęconego św. Marcinowi (11 listopada) aż do Świąt Narodzenia Pańskiego. W Rzymie czas adwentu trwał cztery tygodnie. I ten zwyczaj przyjął się później w całym Kościele zachodnim.

Adwent jest czasem powagi, zadumy i refleksji nad tajemnicą przyjścia Pańskiego. Biblijne teksty, przeznaczone do czytania i rozważania w okresie adwentowym, mówią o danej ludowi izraelskiemu obietnicy dotyczącej przyjścia Mesjasza, oraz o powtórnym przyjściu Chrystusa na sąd ostateczny. Ale czas adwentu, poprzedzający i przygotowujący Święta Narodzenia Pańskiego, przypomina nam również, że niezależnie od pierwszego i drugiego przyjścia Pańskiego, Chrystus, jako żywy Pan, nieustannie przychodzi do nas w Słowie i Sakramentach, aby działać zbawczo w sercach tych, którzy w Niego uwierzyli. Zmartwychwstały Jezus żegnając się ze swoimi uczniami powiedział: "Oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata" (Mt 28,20). Wywyższony Chrystus nakazał napisać do Kościoła w Laodycei: "Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną" (Obj 3,20).

Kolorem liturgicznym w czasie adwentu jest fiolet. Czas oczekiwania na przyjście Pańskie jest bowiem chwilą powagi, zadumy i głębokiej refleksji nad stanem naszej duszy. Myśl o przyjściu Chrystusa zaznaczona jest bardzo silnie w liturgii. W czasie adwentu Kościół śpiewa za Zachariaszem, Ojcem Jana Chrzciciela: "Błogosławiony niech będzie Pan, iż nawiedził i odkupił lud swój" (por. Łk 1,68). Kościół swoją radość z przyjścia Zbawiciela świata wyraża w słowie Alleluja, śpiewanym przez zgromadzenie liturgiczne po lekcji apostolskiej i w antyfonach na zakończenie nabożeństwa.

Często w kościołach i domach w adwentowe niedziele zapalamy kolejno cztery świece umieszczone na tzw. wieńcu adwentowym. Cztery niedziele adwentu stanowią zamknięty krąg myślowo treściowy i kierują oczy nasze na Bożą światłość, która zabłysła w obietnicy przyjścia Mesjasza (por. Iz 9,1), w noc narodzenia Chrystusa (Łk 2,9), w osobie Chrystusa, który powiedział o sobie: "Ja jestem światłością świata" (J 8,12) oraz jaśnieje w Słowie, przez które Chrystus jest wśród nas obecny (Ps 119,105).

Chrystus w czasie adwentu woła do nas: "Niech biodra wasze będą przepasane i świece zapalone" (Łk 12,35). Zapalona świeca jest znakiem czujności i oczekiwania na przyjście Jezusa Chrystusa, Pana adwentu.

ks. Manfred Uglorz